Jak wybieramy producentów w Apulii
Nie kupujemy hurtowo od pośredników. Jeździmy do winnic, pijemy z beczki, i dopiero potem podpisujemy cokolwiek.

Katalog Syndykatu dziś opiera się na dwóch producentach z Apulii. Feudi di Guagnano, młoda, rodzinna winnica z Salento specjalizująca się w autochtonicznych szczepach — przede wszystkim Negroamaro i Primitivo — dostarcza większość naszej oferty, pod kilkoma liniami: Mezzaterra, Ducale, Cuccimanne, Animè, Dieci Anni, Le Camarde, Cupone, Pietrafinta, Nero di Veluto, Cala Vibe. Tenute Salentine, z Manduria, leży w samym centrum strefy Primitivo di Manduria DOC — ich wina trafiają do nas pod linią 76 Monete.
Kryterium selekcji jest proste: degustujemy na miejscu, pytamy o metodę uprawy i o to, ile wina faktycznie zostaje na sprzedaż po odjęciu tego, co idzie do lokalnych kupaży. Producenci, którzy sprzedają większość plonu do dużych piwnic kupażujących, zwykle nie mają wystarczającej ilości dobrego wina na eksport pod własną etykietą.
Rozmowa o uprawie mówi więcej niż sama degustacja. Pytamy, czy nawadniają winnicę i jak często, bo w Salento to często wybór między niższym plonem a stresem wodnym roślin, nie oczywistość. Pytamy też o rok założenia winnicy — starsze krzewy dają zwykle mniej owocu, ale bardziej skoncentrowany, i to się czuje w kieliszku.
Nie szukamy najtańszej oferty. Szukamy wina, które da się opisać jednym zdaniem bez naciągania: to Primitivo pachnie jak suszona śliwka i wanilia, to Fiano ma nutę migdału. Jeśli tego zdania nie da się napisać uczciwie, wino nie trafia do katalogu.

